WYSZUKAJ NA BLOGU

wtorek, 3 maja 2016

ZOOM ZOOM! CZYLI kilka słów o paletce THE BALM VOYAGE VOL.II

Witajcie, mam nadzieję, że weekend majowy był dla Was świetnym czasem wypoczynku i relaksu, nie tylko w domu, ale i poza nim. Dłuższy weekend to zawsze dobra okazja by podładować akumulatory, by czerpać pozytywne wibracje z otoczenia, odstresować się i złapać dystans.
Osobiście majówka kojarzy mi się  z wycieczkami i wędrówkami.
A jeśli już mowa o podróżach... dziś opowiem Wam o 

***
TRAVEL PALETTE the BALM VOYAGE VOL.II. 

***
Zainteresowanych paletą zapraszam do dalszej części posta, gdzie opowiem o niej nieco więcej.


Pierwsze co od razu rzuca się w oczy to opakowanie palety. Jest bardzo kolorowe, wykonane z mocnej tektury, z magnetycznym zamknięciem.
 "EKO" w najlepszym, kompaktowym wydaniu:)
Ogólnie opakowanie jest bardzo praktyczne i stylowe, na jednej ze ścianek palety wkomponowane jest sporych rozmiarów lusterko.


W skład palety wchodzi 9 cieni do oczu, niektóre z nich są matowe, inne metaliczne, a jeszcze inne satynowe lub z drobinkami. Kolory w palecie są dość nietypowe, wyraźne i mocne,są dobrane w taki sposób, że wyczarujemy z nich nie tylko makijaż dzienny, ale również taki na wielkie wyjście, elegancki i wieczorowy. 
Cienie są łatwe w aplikacji, miękkie, łatwo się z nimi pracuje
Nie osypują się, nie osadzają w załamaniach powiek, nie rolują się.
Są  trwałe, na powiece utrzymują się cały dzień bez poprawek.



Zestaw, jak na porządną paletkę podróżną przystało, zawiera również dwa odcienie różu, brązer (nie bronzer-->sik!) ładny, delikatny rozświetlacz oraz dwa odcienie pomadek/ błyszczyków.



szybki swatch kolorów od góry do dołu
Paleta dostępna online, np.  na allegro
Cena: 120-182zł

Paletki używam już od ok. miesiąca i wciąż jestem pod jej ogromnym wrażeniem, lubię w niej nie tylko ciekawy dobór kolorystyczny samych cieni, nie tylko ich jakość i trwałość, najbardziej przypadły mi do gustu dwa dołączone błyszczyki, choć z błyszczykami mają niewiele wspólnego, są to raczej mocno napigmentowane pomady, które możemy użyć nie tylko na usta, ale również na policzki, jako róż w kremie. U mnie sprawdzają się świetnie w tej właśnie roli.. Kombinacji kolorystycznych, jakie oferuje paleta jest setki, ale jeśli same nie mamy pomysłu, jaki look chcemy osiągnąć, a chcemy wyglądać świetnie, na samym dole paletki mamy kilka pomysłów na przykładowe makijaże, które możemy wykonać przy użyciu palety.



Dajcie znać co sądzicie o palecie i o produktach z firmy 
the balm...
Znacie już tę paletę, a może macie jej pierwszą wersję?

Jak zawsze zapraszam na mój profil na Instagramie:)
Pozdrawiam i życzę dużo słonka w tym maju!
M@rTi