WYSZUKAJ NA BLOGU

czwartek, 3 marca 2016

LIFE IS LIKE A MAKE-UP - W MAKIJAŻU JAK W ŻYCIU-KILKA MOICH ZASAD


Okazuje się, że zasady, którymi kierujemy się w codziennym życiu, bardzo często sprawdzają się również w makijażu czy też pielęgnacji. Aby to pokazać, wybrałam dla Was kilka z nich, które są mi najbliższe, i które sama stosuję. Zapraszam.


IM MNIEJ TYM LEPIEJ 
 Tę zasadę stosuję w moim makijażu dziennym,który jest prosty i naturalny. Ekstrawagancja czy 'smokey eye' to nie dla mnie dlatego  wybieram zawsze kilka sprawdzonych produktów, aktualnie są to: podkład/puder, korektor,tusz,róż oraz balsam do ust. Jak widzicie jest to rzeczywiście niewiele, pytanie tylko, czy to "niewiele" wystarczy? TAK, jeśli chcecie tylko podkreślić swoją urodę,zakamuflować niedoskonałości i wydobyć swoje piękno,a nie nakładać maskę.W życiu codziennym ta stara jak świat zasada również się sprawdza. Nie bez powodu minimalizm staje się ostatnio tak bardzo na topie. Podobno, im mniej posiadamy, tym bardziej jesteśmy szczęśliwsi, a im mniej wiemy, tym lepiej śpimy. Jak jest z Wami?Czy dla Was również mniej, znaczy więcej?

JAKOŚĆ NAD ILOŚCIĄ 
 Nie od dziś wiadomo, że jakość jest bardzo istotna. I  to na różnych płaszczyznach,. Wolę posiadać jeden, skuteczny krem, przeznaczony do mojej cery, niż dziesięć innych przypadkowych produktów. To samo tyczy się również przedmiotów codziennego użytku. Zasada ta przekłada się także na inne sfery życia: lepiej jest mieć dwóch prawdziwych przyjaciół, niż dziesięciu dobrych znajomych. Niby oczywiste, a jednak często zapominamy o tym, co wartościowe i ważne.

JAK SOBIE POŚCIELISZ, TAK SIĘ WYŚPISZ
 Nie ma wątpliwości, że utrzymanie porządku oraz dobra organizacja ułatwiają życie.
 I nie chodzi tu tylko i wyłącznie o porządki domowe i czystość samą w sobie. 
W zorganizowanym świecie wszystko jest łatwiejsze, praca staje się wydajniejsza, łatwiej jest się skupić na tym, co najważniejsze. W życiu codziennym  przysłowie to oznacza ŚWIADOMOŚĆ konsekwencji podejmowanych decyzji.. Z bardziej urodowej strony podam taki przykład: jeśli nie dbasz o to, jak wygląda twoja dieta, jesz przypadkowe i niezdrowe jedzenie , nie dziw się, że masz nadwagę, a twoja skóra jest poszarzała i wygląda niezdrowo. Wszystko ma swoje przyczyny i skutki. To proste: akcja ,potem reakcja.












MOWA JEST SREBREM, MILCZENIE ZŁOTEM

Wszyscy doskonale wiemy, że świat reklamy rządzi się swoimi prawami. Media potrafią nam sprzedać wszystko: od zapałki, do samochodu. KRZYCZĄ ze wszystkich stron, że właśnie tego produktu potrzebujesz, że odmieni on twoje życie. Osobiście uważam,że dobre produkty nie potrzebują wielkiej reklamy, jakość przecież broni się sama. Warto więc ćwiczyć w sobie silną wolę i NIE ulegać przypadkowym pokusom. Krótkie:"NIE,dziękuję" wystarczy. Bądź świadomym kupującym: kupuj to, czego TY potrzebujesz, a nie to, co starają ci wcisnąć, za pomocą drogich reklam, ogromne korporacje czy koncerny.
Jeśli chodzi o życie codzienne, to nie ukrywam, że zgadzam się z zasadą, ale nie do końca, zależy to bowiem od sytuacji. Są chwile, kiedy taktowne milczenie jest najlepszym rozwiązaniem, są jednak też takie, kiedy milczenie i bierność są krzywdzące. Jest zasadnicza różnica między niepowiedzeniem komuś, że okropnie wygląda a milczeniem, kiedy drugiemu dzieje się krzywda. Czy zgodzicie się ze mną?

www.isbcc.org
PUNKTUALNOŚĆ PONAD WSZYSTKO!
Pilnowanie i sprawdzanie terminu ważności kosmetyków stało się już dla mnie pewnego rodzaju nawykiem. Czasami, kiedy rzadko używamy danego produktu, łatwo możemy przeoczyć datę upływu ważności, warto więc stale przeglądać i uaktualniać swoje toaletki. Jeśli wiemy, że danego produktu nie będziemy w stanie zużyć do końca w terminie,warto go komuś podarować. Dzielenie się jest fajne! W życiu codziennym bardzo cenię sobie punktualność, wymagam jej od siebie i od innych. Jest dla mnie oznaką szacunku i odpowiedzialności.

NAJPIERW OBOWIĄZKI, POTEM PRZYJEMNOŚCI
Poranne i wieczorne mycie, tonizowanie oraz nawilżanie twarzy to dla niektórych uciążliwy obowiązek.ZAWSZE wieczorem zmywam makijaż, i nie ma, że boli i choćby się waliło i paliło makijaż musi zostać zmyty.  W życiu codziennym również stosuję się do tej zasady, nie potrafię np. wypoczywać w łóżku, kiedy dookoła panuje bałagan, czyli najpierw PORZĄDKI, potem pora na SEN. Rzeczy do załatwienia również dzielę priorytetami: na początku załatwiam sprawy najbardziej niecierpiące zwłoki, potem skupiam się na tych mniej ważnych.  
A jak jest z Wami?

Pozdrawiam,
M@rTi.