WYSZUKAJ NA BLOGU

sobota, 31 października 2015

PORÓD- nie taki straszny jak go malują

Należałam do tych kobiet, które panicznie bały się tego momentu. Bałam się wszystkiego, co z nim było związane. Wszelkie badania, testy, wizyty, pobierania krwi , skany... Wszystko to paraliżowało mnie od środka na samą myśl, że czeka mnie wizyta w szpitalu...Najgorsze były opowieści innych kobiet, ich perypetie, ich historie, często gęsto podkolorowane przejścia, komplikacje porodowe, "dobre rady"... Wysłuchiwałam tego wszystkiego, ale miałam ŚWIADOMOŚĆ, że to są czyjeś doświadczenia, czyjeś historie, czyjś strach i niepewność. Ja jeszcze nie wiedziałam co mnie czeka i wolałam tak po prawdzie w takiej niewiedzy pozostać... Bo po co się zamartwiać na zapas, wizualizować co by mogło się wydarzyć...po co? Owszem, ważna jest WIEDZA o porodzie, znajomość terminów związanych z porodem, znajomość tego jak wyglądają fazy porodu. Dobrze jest wiedzieć co zaraz nastąpi, czego zaraz mogę się spodziewać...Ale to by było na tyle, nic innego, oprócz WSPARCIA partnera nie jest już więcej potrzebne! To wsparcie jest nawet NAJważniejsze! Nie tylko daje poczucie pewnego bezpieczeństwa ale też komfortu, że w szpitalu( jakby nie było obcym dla nas miejscu ) jest ktoś, na kogo możemy liczyć.
Dziewczyny, kobiety!- te, które macie jeszcze swój pierwszy poród przed sobą:
-NIE BÓJCIE SIĘ- (mówię to ja, która bała się panicznie, nawet w filmach nie mogłam oglądać scen porodowych)- poród jest czymś tak NATURALNYM jak oddychanie, nasz organizm doskonale wie, co ma robić, nasze ciało jest CUDOWNĄ machiną- uwierzcie, wiem co piszę;
- TO BOLI- a i owszem! Jeśli boisz się bólu wyobraź sobie, że to jak z wizytą u dentysty: wiesz, że będzie bolało, ale wiesz też, że ten ból jest do zniesienia, chcesz mieć rownież piękne zęby, z porodem jest podobnie: boli, ale da się ten ból znieść, dziecko, które się urodzi zrekompensuje cały ból, o którym zaraz zapomnisz!! Gdzieś kiedyś przeczytałam coś bardzo mądrego o porodzie, nie pamiętam niestety źródła, jakaś kobieta zapytała dlaczego poród jest tak bolesny, dlaczego tak musi być ? Odpowiedź  jaką otrzymała dała mi do myślenia. Otóż poród MUSI być bolesny, bo jest czymś ważnym, jak nie najważniejszym momentem dla nas i naszego dziecka. To  początek życia, które musimy chronić . Musimy również zdawać sobie sprawę  z WARTOŚCI życia. Słuchajcie, jeśli przychodziłoby nam to tak łatwo jak powiedzmy sikanie ( przepraszam za taki przykład, ale chcę dokładnie wytłumaczyć o co chodzi)  to, czy docenialibyśmy to nowe życie tak samo, jak to robimy teraz?!Dziecko to skarb, jego życie spoczywa w naszych rękach, w tym momencie, momencie porodu, stajemy się odpowiedzialni za tą istotę, która jest całkowicie zależna od nas. Jest nawet takie przysłowie, które mówi, że wszystko, co piękne rodzi się w bólach. Ten ból jest więc uzasadniony i ma sens ! Ba, on jest nawet potrzebny! Podam Wam jeszcze jeden przykład, wyobraźmy sobie kobietę niespełną władz umysłowych, która jest w stanie błogosławionym( zdarza się), zaczyna się poród, skurcze. Ona nawet może nie zdawać sobie sprawy, że rodzi,  ale kiedy  poczuje BÓL zauważy, że coś się dzieje. Ból jest pierwszą reakcją organizmu na nową, nieznaną sytuację... Ból jest pewnego rodzaju sygnałem naszego ciała. Ważne jest, by ten sygnał odebrać i  prawidłowo go zinterpretować . 


Wiem, że ile kobiet, tyle historii, niektóre z Was miały pewnie trudny poród, może były komplikacje, a może trwał on bardzo długo... Ale czy aby na pewno myślisz , że opowiadając to wszystko z detalami koleżance, która ma dopiero poród przed sobą, w jakiś sposób jej to pomoże ? Otóż NIE, nie pomoże, a wręcz przeciwnie, biedna zacznie analizować w myślach Twój przypadek oraz przypadki innych kobiet, o których przeczytała na forum internetowym, zacznie się BAĆ, zacznie myśleć, co może się wydarzyć, im bliżej porodu zacznie się coraz bardziej STRESOWAĆ i wyobrażać sobie Bóg wie jakie najgorsze choroby, które mogłoby mieć jej dziecko... 
STOP!
To nie tak ma wyglądać! 
Przypadek innej kobiety Cię nie dotyczy, nie myśl o innych, skup się na sobie. To normalne , że się boisz, bo nie wiesz, co Cię czeka, ale uwierz mi: Twoje ciało, wie co robić- zaufaj mu! Dasz radę! Będzie dobrze, skup się też na swoim dziecku- myśl o tym, że już niedługo weźmiesz je w ramiona, przytulisz:) Zostaniesz mamą tak prawdziwie, a miłość i wszystkie inne uczucia przeszyją Twoje ciało na wskroś! To najcudowniejsze uczucie na świecie! 

Ciekawe, czy ktoś dotarł aż tutaj:) Dziękuję wytrwałym a przyszłym mamom życzę siły i wiary w siebie:)
Buziaki 
M@rTi