WYSZUKAJ NA BLOGU

czwartek, 11 września 2014

Co nowego w mojej kosmetyczce...

Witajcie kochani. Zapraszam dziś na całkiem przyjemnego posta z kilkoma nowymi dla mnie drobiazgami. Będzie to pierwszy post z serii:
 " Co nowego w mojej kosmetyczce"

Serdecznie zapraszam.



Pierwszym produktem jest podkład kryjąco-maskujący Vichy Dermablend. Słynny i niezawodny, ja jednak po raz pierwszy miałam okazję go przetestować. Opakowanie to niepozorna 30 ml tubka. Dostępnych jest bodajże 5 odcienie, ja posiadam chyba ten najpopularniejszy 25 Nude. Podkład jest niesamowicie kryjący, ja używam go jako korektora na pojedyncze niedoskonałości i nakładam go tylko na te partie twarzy, z którymi mam największy problem. Podkład zawiera bardzo dużo kryjących pigmentów, dzięki którym umożliwia niemal idealne pokrycie wszelkich niedoskonałości. Nie ma żadnego zapachu, posiada SPF 11. Jego cena to ok. 65zł.
UWAGA! Nie oszukujmy się, nie jest to podkład, który czyni cuda i za sprawą czarodziejskich składników sprawi, że nasza skóra stanie się nieskazitelna. Podkład nieładnie wygląda nałożony na całą twarz, a moja tłusta skóra szybko zaczyna się po nim świecić, kryje przebarwienia, nie zatyka porów, jednak czasami można mieć wrażenie, że pozostawia efekt maski. Dlaczego mimo wszystko go uwielbiam? Bo nauczyłam się go aplikować! APLIKACJA- to klucz do sukcesu i naszego( waszego) zadowolenia. Nie nakładajmy go na całą twarz, lecz tylko na te partie, które tego potrzebują, z którymi mamy największy problem. Nakładajmy bardzo cienką warstwę, jeśli ta nie wystarczy zawsze można przecież dołożyć kolejną.. No i najważniejsze: odpowiednia nawilżenie przed samą aplikacją. Życzę powodzenia i mam nadzieję zadowolenia:)

 ## Poniżej dodaję dwa zdjęcia mojego tatuażu oraz próby jego zakrycia tym właśnie produktem. Jak widać efekt całkiem zadowalający:)

By ukryć tatuaż nałożyłam dwie warstwy podkładu Vichy oraz puder sypki MUA.


Kolejna nowość to pomadka firmy Maybelline w odcieniu 832 KISS PEARL. Niesamowicie kobiecy odcień różu, który każda z nas powinna posiadać w swojej kosmetyczce. Delikatnie perłowy, nie za bardzo różowy, ale też nie za bardzo Nude-taki idealny wręcz. Ładnie, delikatnie się rozprowadza, daje efekt młodych, nawilżonych ust. Przyjemny, budyniowy zapach. Cena to ok.6 funtów. Zawitała w mojej torebce już na stałe, a używam jej nieustannie od prawie 2 tygodni;)


Trzecim produktem jest nawilżające serum pod oczy firmy Soap& Glory: You won't believe your eyes! Od czego tu zacząć...Uwielbiam całą markę i niemal wszystkie kosmetyki tejże firmy. Jeśli jesteście ciekawi co jeszcze polecam, to ostatnio pisałam post o super maseczce i scrubie, o nich możecie poczytać sobie tutaj---> Recenzja: scrub i maseczka Soap and Glory. Mała tubka o pojemności 15 ml zakończona jest 3 metalowymi głowicami, którymi możemy sobie wykonać bardzo przyjemny, zimny masaż wokół oczu. Kolor serum jest przedziwny, mi przypomina on kolor rozlanej na kałuży benzyny, czyli po prostu mieni się wszystkimi kolorami. Efekt, jaki pozostawia jest nieziemski, nawilża oraz pięknie rozświetla te nawet najbardziej zmęczone okolice naszych oczu. Serdecznie polecam! Ja osobiście się uzależniłam!



Ohh te róże!! Małe i duże! Kolejnym produktem jest róż firmy MUA (Make Up academy) w odcieniu Marshmallow. Piękny odcień, idealny na lato. Tani! Ok. 2 funty. Utrzymuje się cały dzień, nie rozmazuje się, nie schodzi, nie ściera się, nie zawiera żadnych nachalnych drobin, a do tego odcień, który idealnie wygląda na opalonej buśce. Czego chcieć więcej za taką cenę??



Ostatnim ulubieńcem jest tusz do rzęs firmy Rimmel- ScandalEyes
-retro glam, w odcieniu black.
Piękna, duża szczoteczka chwyta wszystkie nasze rzęsy, pięknie je rozczesuje, nie skleja, pogrubia, wydłuża i sprawia wrażenie, że jest ich o wiele, wiele więcej niż w rzeczywistości. Mój MUST-HAVE, który na pewno kupię ponownie. 
Cena ok.6-8 funtów, w zależności od drogerii.






I to już wszystko! Mam nadzieję, że przybliżyłam Wam choć trochę moich ulubieńców.
 W kolejnych postach będzie już nieco więcej o mojej pielęgnacji oraz o tym, jak uległa ona zmianie. A zmieniło się wiele!
Będzie też świetne rozdanie, także śledźcie na bieżąco mój blog oraz profil na  FB:)
Pozdrawiam dziś wszystkich leniuchujących;)
Buziaki