WYSZUKAJ NA BLOGU

niedziela, 31 sierpnia 2014

Soap and Glory: dwaj ulubieńcy- moja aplikacja

Witajcie kochani!

Lato dobiega końca , zaczyna się robić zimno i wietrzenie , niedługo znowu powitamy Panią Jesień: szarą i przeciętną. Tak właśnie wyglądała moja twarz, szaro, ponuro, bez blasku, a co najgorsze widoczne stały się podskórne zanieczyszczenia, pory, wągry, itp. Szybko jednak zauważyłam co się dzieje i postanowiłam działać.
Na ratunek przyszły mi dwa świetne produkty firmy Soap and Glory. 





Pierwszy produkt to ' deep pore detox mask' czyli rozgrzewająca maska oczyszczająca pory. 
100 ml tuba z wyglądu całkowicie przypomina pastę do zębów. 
Konsystencja jest również podobna, lecz bardziej matowa i treściwa, zawierająca jeszcze dodatkowo granulki.
Aplikacja jest całkiem szybka i przyjemna. 
Ważne byśmy wszcześniej upieły włosy oraz założyły opaskę, umożliwi to bezstresową aplikację produktu.  Wcześniej należy potrząsnąć tubką kilka razy. Cała twarz powinna czysta i sucha. Kiedy wszystkie te warunki zostaną spełnione możemy zaczynać aplilację maski. Rozprowadzamy ją suchymi dłońmi po całej twarzy omijając delikatny obszar okolic oczu oraz ust.

Tak wyglądam ja zaraz po nałożeniu maski...


Następnie mokrymi tym razem rękami wykonujemy swego rodzaju masaż twarzy. Produkt w styczności z mokrymi dłońmi zmienia kolor na niebieski oraz rozgrzewa twarz. Tak pozostawiamy maskę na czas ok. 5 minut, następnie spłukujemy letnią wodą.

Poniżej zdjęcie po masażu... Czekamy 5 minut... i spłukujemy! 


A poniżej widoczne zużycie produktu...


Uwielbiam ten produkt. Jest wydajny i niesamowicie skuteczny. Moja twarz po aplikacji jest zaróżowiona, czysta i bardzo elastyczna. Daje niesamowite uczucie świeżości i czystości! Na 100% kupię ponownie:) polecam z całego serca...

Drugim produktem, o którym chciałam wspomnieć jest scrub do twarzy, który zazwyczaj stosuję zaraz po masce. Efekt potem jest jeszcze bardziej widoczny i piorunujący. 



Spłukuję pozostałości maski i osuszam twarz, by mieć pewność że nic na niej nie pozostało. 


Dozuję odpowiednią ilość produktu, jest to mniej więcej tyle co na zdjęciu ( coś jak dwa ziarenka gruchu) . Nakładam produkt na moją  problematyczną strefę T. Kolistymi ruchami wykonuję masaż twarzy, następnie pozostawiam produkt na twarzy przez ok. 2 minuty, po tym czasie spłukuję letnią wodą. Osuszam twarz. Scrub pozostawia na twarzy przyjemne uczucie chłodu. Po tych dwóch zabiegach twarz jest wyraźnie czystsza, gładsza, a pory stają się mniej widoczne . Taki zabieg staram się wykonywać co 3-4 dni.. Jak na razie z efektów jestem bardzo zadowolona. Polecam wszystkim z niedoskonałościami i zanieczyszczoną skórą.

Dostępność i cena:
Boots- ok.7-9£ za szt.


Znacie te produkty? Jeśli tak, to jakie jest Wasze zdanie? Są może jakieś polskie produkty o podobnym działaniu? Dajcie znać, to chętnie wypróbuję:-) pozdrawiam i kończę miłym psim akcentem

M@Rti