WYSZUKAJ NA BLOGU

piątek, 30 maja 2014

Ulubieńcy maja 2014

Witajcie kochani! Nieczęsto zdarza mi się robić ulubieńców miesiąca, czy to z tego względu, że po prostu nie uzbieram  ich na tyle,by od razu pisać post, czy po prostu nie nadążam nad pędzącym czasem..dziś akurat przysiadłam, patrzę, a tu już 30 maj! Po raz pierwszy wbiłam się w odpowiednią datę:) JUhuuu!!:)Zapraszam więc na moich ulubieńców!

ULUBIEŃCY MAJA '14



1. Pomadka Rimmel-Katy-odcień 105-Rossetto- nadaje piękne, matowe wykończenie. Bardzo naturalny, malinowo-czerwony kolor, bardzo zbliżony do naturalnego koloru ust. 
Dzięki tej pomadce usta wyglądają perfekcyjnie naturalnie. Długo utrzymuje się na ustach, ma bardzo ładny zapach. Sama konsystencja bardzo przyjemna, nie lepiąca, ale też nie "tępa",tak jak większość pomadek, które dają matowy efekt. Ja zapłaciłam za nią 3 funty. Z pewnością pójdę po jeszcze inne jej odcienie.
 Po wypróbowaniu szminki  nie dziwię się, że robią one taką furorę wśród youtuberek i blogerek. Dopinam się do ogromnego grona jej fanów, gdyż jest po prostu re-we-la-cy-jna!!!

2.Podkład Estee Lauder Double Wear Foundation-mój odcień to 2C1-Pure Beige 77.Odcień został specjalnie dobrany przez przemiłą panią asystentkę, która wykonała mi cały makijaż kosmetykami tejże firmy, zaprosiła mnie również na parę kolejnych makijażowych spotkań:) zbyt wiele o podkładzie nie będę się rozpisywać, jest rozsławiony chyba już wszędzie...Powiem tylko tyle od siebie: idealny podkład dla dziewczyn o cerze mieszanej/tłustej z niedoskonałościami, dla tych ,które ciągle z tymi niedoskonałościami walczą i ...się nie poddają. Brzmi znajomo? To znaczy ,że ten podkład jest dla Ciebie, Zauważyłam jednak, że należy go stosować z umiarem, posiada piękne krycie, lecz nie tworzy efektu maski. Niestety nie posiada pompki, co dla mnie jest bardzo dziwne...Aplikuję go pędzlem,tylko trzeba to robić w miarę żwawo, bo szybko zasycha i może pozostawiać smugi. Ma przyjemny zapach, który później zanika, lekko oleistą konsystencję, jest bardzo treściwy. Uważam, że nie jest to podkład do stosowania na codziennie, ja używam go raczej na większe wyjścia, kiedy naprawdę chcę wyglądać nienagannie, na co dzień Revlon CS też daje radę. Cena podkłądu to 28 funtów/30ml. Oceńcie sami czy to dużo, czy nie..

3.Maybelline- the Collossal Volume Express- CAT EYES-black- tusz, który odkryłam już jakiś czas temu..Wcześniej miałam wersję Smokey Eyes, która kompletnie mi nie podpasowała. tym razem zaryzykowałam, i się opłacało, bo ten tusz to był strzał w dziesiątkę:)
Tusz posiada lekko wygiętą szczoteczkę, nie za dużą, nie za małą, która zgrabnie chwyta nawet najmniejsze rzęski. Ładnie unosi, wydłuża i podkręca. Nic dodać, nic ująć:) Na 100% kupię ponownie.

4.Revlon CS- pressed powder,- light medium-ostatnio, kiedy odwiedzałam Superdruga trwała promocja na produkty z Revlonu( 3 za 2) a że uzupełniałam moje zapasy w podkład  Revlon CS przyjrzałam się bliżej całej szafie Revlonu. Wśród wielu świetnych rzeczy zauważyłam ten właśnie puder, który zaraz powędrował do koszyka jako trzecia " gratisowa" rzecz. Stwierdziłam, że jeśli podkład robi taką furorę, to puder również musi być niczego sobie. Nie myliłam się:) Puder jest niewiarygodnie trwały, trzymał się na mojej twarzy od 8 rano aż do późnych godzin popołudniowych, kolo 16 lekko go przypudrowałam i dalej wyglądał super: bez efektu sztywności na twarzy, maski, etc. Jego cena to ok. 7-8 funtów. Nadaje bardzo fajne, naturalne wykończenie. Jestem bardzo zadowolona z jego zakupu:)

5.Rimmel -Lasting Finish- powder blush & highliter- 021- Summer Fever-produkt, który odkryłam na nowo, i który od miesiąca używam niemal codziennie. Nadaje piękny, rumiany odcień na twarzy, troszkę opalony, troszkę błyszczący. Cała twarz promienieje i wygląda bardzo zdrowo. Namiętny powrót do przeszłości.
Cena to ok. 3 funty

6.GARNIER- Softening Cleansing Lotion- pięknie i dokładnie zmywa makijaż,nawet ten wodoodporny przy czym jest też bardzo delikatny, nie podrażnia, nie sprawia, że skóra staje się czerwona czy napięta, bardzo przyjemnie pachnie, butelka 200 ml kosztuje ok.3 funtów, bardzo wydajny, niewielka ilość(1/2 waciki) zmywają cały makijaż.Świetny!

7.DOVE Therapy, Conditioner- odżywka przeznaczona do włosów suchych i zniszczonych, pięknie pachnie i sprawia, że włosy później też tak pięknie pachną, wygładza, nawilża, włosy stają się miłe w dotyku, łatwiej się rozczesują. Dla fanów kosmetyków Dove i ich zapachu jest to must-have! Cena to ok.1,5 funta.

8.Clinique- clarifying lotion- tonik do cery mieszanej i tłustej. Cena to ok.18 funtów za butelkę 400 ml.Tonik, który zminimalizował moje wielkie rozszerzone pory! Yupiii!Na początku troszkę mnie podrażniał i szczypał, ale po zmniejszeniu dawki jest idealnie, teraz cieszę się z doskonałego oczyszczenia i świeżej, czystej buźki:) Polecam dla osób z cerą tłustą z rozszerzonymi porami- na mnie podziałało, może i Tobie się uda;)


Co sądzicie o moich ulubieńcach? Czy wpadło Wam coś w oko?

Zdradzę Wam, że szykuję niebawem duuży post o mojej organizacji kosmetyków i jakieś fajne rozdanie. Bądźcie ze mną, zostawcie komentarz...zajrzyjcie na FB lub Insta..Pozdrawiam cieplutko!!
 Do następnego,paaaaa!!